Zamknięte w szklanej kuli jedno słowo...
Tylko nie zbij jej...
Bo posypią się łzy -
z rozbitego serca wieczności...
Ostrożnie -
ona jest krucha
jak ziarno gorczycy,
ale może być bujna
i sięgnąć Nieba...
Wiara zamknięta w szklanej kuli.
czwartek, 30 kwietnia 2009
środa, 29 kwietnia 2009
Linia na piasku
Zarysowany na ziemi okrąg -
tej linii nie przekraczaj -
to mój mały świat -
do którego nikt nie ma wstępu...
Wiatr zawiał i linia zniknęła...
Teraz cały świat jest moim światem powiedział.
Gdyby tak każdy patrzył
poza siebie...
Gdzieś w dali znajdę taki świat...
tej linii nie przekraczaj -
to mój mały świat -
do którego nikt nie ma wstępu...
Wiatr zawiał i linia zniknęła...
Teraz cały świat jest moim światem powiedział.
Gdyby tak każdy patrzył
poza siebie...
Gdzieś w dali znajdę taki świat...
wtorek, 28 kwietnia 2009
Wzrok
Spójrz mi w oczy
i powiedz, że nic się nie stało...
Spójrz i powiedz,
co w nich widzisz...
Spójrz -
albo już nie patrz...
Nie mogę znieść Twego wzroku...
i powiedz, że nic się nie stało...
Spójrz i powiedz,
co w nich widzisz...
Spójrz -
albo już nie patrz...
Nie mogę znieść Twego wzroku...
Zmartwychwstanie i życie...
"Ja jestem
zmartwychwstaniem i życiem.
Kto we Mnie wierzy,
choćby i umarł, żyć będzie.
Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie,
nie umrze na wieki.
Czyż nie powiedziałem ci,
że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?"
Kiedy upadamy -
sam Chrystus przybliża się do nas
i woła: Wstań...
Byłeś umarły z powodu grzechu -
teraz wstań i żyj!
Czyż nie Ja powiedziałem Ci -
kto we mnie wierzy - nie umrze na wieki...
Dlatego powstań -
nie zwlekaj już -
za Mną pójdź...
zmartwychwstaniem i życiem.
Kto we Mnie wierzy,
choćby i umarł, żyć będzie.
Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie,
nie umrze na wieki.
Czyż nie powiedziałem ci,
że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?"
Kiedy upadamy -
sam Chrystus przybliża się do nas
i woła: Wstań...
Byłeś umarły z powodu grzechu -
teraz wstań i żyj!
Czyż nie Ja powiedziałem Ci -
kto we mnie wierzy - nie umrze na wieki...
Dlatego powstań -
nie zwlekaj już -
za Mną pójdź...
niedziela, 26 kwietnia 2009
Z dzisiejszego dnia
Piękna pogoda...
świetne koncert natury...
A mnie wypada siedzieć w domu
i zanudzać się książkami -
vademecum do matury....
Ale jest jedno rozwiązanie -
uczyć się wśród natury...
Hm.... Kusząca propozycja,
szczególnie wtedy,
gdy są ku temu możliwości...
świetne koncert natury...
A mnie wypada siedzieć w domu
i zanudzać się książkami -
vademecum do matury....
Ale jest jedno rozwiązanie -
uczyć się wśród natury...
Hm.... Kusząca propozycja,
szczególnie wtedy,
gdy są ku temu możliwości...
sobota, 25 kwietnia 2009
Niespodziewanki
Niespodziewanki są fajne...
Na prawdę niezapomniane...
Jest ryzyko jest zabawa...
Jest niespodzianka jest ciekawiej...
Oby częściej pojawiały się
takie innym zachciewajki.....
Na prawdę niezapomniane...
Jest ryzyko jest zabawa...
Jest niespodzianka jest ciekawiej...
Oby częściej pojawiały się
takie innym zachciewajki.....
piątek, 24 kwietnia 2009
Koniec i początek...
Najnowszą plotą -
jest to, że
początek i koniec
chodzą ze sobą...
Taka para -
razem, a jednak osobno...
Pewien fotograf udokumentował ich
potajemne spojrzenia...
Cicha woda brzegi rwie...
Koniec końców-
zmienił się w początek początku...
Trudno cokolwiek kończyć -
przyjemnie coś zaczynać...
Otwiera się nowa droga...
Trochę przeraża mnie jej niewyraźny kształt -
ale ten kształt zmienia się też w przygodę...
Będzie co musi być...
Wszystko trzeba przeżyć...
A Pan i tak daje radość -
wbrew chmurom niepewności -
Wschodzące Słońce -
oświetla nasze mroki...
jest to, że
początek i koniec
chodzą ze sobą...
Taka para -
razem, a jednak osobno...
Pewien fotograf udokumentował ich
potajemne spojrzenia...
Cicha woda brzegi rwie...
Koniec końców-
zmienił się w początek początku...
Trudno cokolwiek kończyć -
przyjemnie coś zaczynać...
Otwiera się nowa droga...
Trochę przeraża mnie jej niewyraźny kształt -
ale ten kształt zmienia się też w przygodę...
Będzie co musi być...
Wszystko trzeba przeżyć...
A Pan i tak daje radość -
wbrew chmurom niepewności -
Wschodzące Słońce -
oświetla nasze mroki...
czwartek, 23 kwietnia 2009
Koniec
To już jest koniec...
Nie ma już nic-jesteśmy wolni -
możemy iść...
Każdy w swoją stronę -
nasze drogi rozejdą się z trzaskiem
-na zawsze...
Łzy popłyną
u innych uśmiech -
skrajne emocje -
skrajny koniec...
Było miło -
szkoda tylko,
że się już skończyło...
Dni miną -
o tęsknocie zapomnisz -
nastanie nowy świat -
mnie nie zobaczysz w nim...
Lata upłyną -
czy kiedyś poznasz mnie w tłumie?
Czy zapomnisz o mnie?
Pamiętajmy tylko -
to co dobre...
Niech złe chwile odejdą w zapomnienie...
A może kiedyś -
nasze dłonie uszanują się uściskiem,
policzki przyjacielskim pocałunkiem...
Nie ma już nic-jesteśmy wolni -
możemy iść...
Każdy w swoją stronę -
nasze drogi rozejdą się z trzaskiem
-na zawsze...
Łzy popłyną
u innych uśmiech -
skrajne emocje -
skrajny koniec...
Było miło -
szkoda tylko,
że się już skończyło...
Dni miną -
o tęsknocie zapomnisz -
nastanie nowy świat -
mnie nie zobaczysz w nim...
Lata upłyną -
czy kiedyś poznasz mnie w tłumie?
Czy zapomnisz o mnie?
Pamiętajmy tylko -
to co dobre...
Niech złe chwile odejdą w zapomnienie...
A może kiedyś -
nasze dłonie uszanują się uściskiem,
policzki przyjacielskim pocałunkiem...
wtorek, 21 kwietnia 2009
Konfesjonał
Następny proszę...
Zamarznięte serce.
Następny proszę...
Zranione uczucia.
Następny proszę...
Egoista do szpiku kości.
Następny proszę...
Chorzy na własny punkt widzenia.
Następny proszę...
Nie potrzebują lekarza zdrowi-
lecz Ci którzy - się źle mają...
Uzdrów nas, Boże...
Zamarznięte serce.
Następny proszę...
Zranione uczucia.
Następny proszę...
Egoista do szpiku kości.
Następny proszę...
Chorzy na własny punkt widzenia.
Następny proszę...
Nie potrzebują lekarza zdrowi-
lecz Ci którzy - się źle mają...
Uzdrów nas, Boże...
poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Piąta...
Podczas Drogi Krzyżowej na Jasnej Górze,
miałem własną stację:
wszystkich tych którym się nie chce...
i robią niejako z musu,
bo im sił brakuje...
Ale błogosławiony mus -
czasem nas zmienia...
Nawraca...
Wydaje owoc...
Mam taką nadzieję...
miałem własną stację:
wszystkich tych którym się nie chce...
i robią niejako z musu,
bo im sił brakuje...
Ale błogosławiony mus -
czasem nas zmienia...
Nawraca...
Wydaje owoc...
Mam taką nadzieję...
Dzisiejszy wieczór
Tymbark do mnie przemówił:
"Witaj słodziutki!
Dołączysz do niego wkrótce!"
A pizza na to:
"Nie możliwe..."
Na co Wisła rzecze:
"Ale owszem,
ale tak..."
Rowek chluśnie i coś bąknie:
"Idź tą drogą, idź..."
Ach co to był za dzień pełen wrażeń -
Kwiatki moje -
dziękuję -
a kogo nie było -
niech żałuje...
"Witaj słodziutki!
Dołączysz do niego wkrótce!"
A pizza na to:
"Nie możliwe..."
Na co Wisła rzecze:
"Ale owszem,
ale tak..."
Rowek chluśnie i coś bąknie:
"Idź tą drogą, idź..."
Ach co to był za dzień pełen wrażeń -
Kwiatki moje -
dziękuję -
a kogo nie było -
niech żałuje...
niedziela, 19 kwietnia 2009
Miłosierdzie
Jak ptak...
Wzlecieć
i upaść...
W tabelę eksperymentu wpisać -
b/z - bez większych zmian....
Ścierwem był i
ścierwem będzie -
materiał nie reformowalny...
Mam dosyć...
Dosyć...
Dosyć...
Brak słów...
Ale nadzieja
w Miłosierdziu Pańskim...
Nadzieja na zmiany...
Boży planisty zamierza
dokonać kilku zmian
w strukturach rządowych
królestwa wielkiego ja....
Zaczyna od:
zmiany nazwy;
analizy administracyjnej;
proporcjonalności priorytetów;
likwidacja wewnętrznej korupcji
i przekupstwa;
zamknięcia niedozwolonych
przejść granicznych pomiędzy jawą a życiem;
wprowadzenie nowej formy więziennictwa
i sądownictwa;
zamknięcie kolejnego etapu w życiu -
rozpoczęcie nowego;
likwidacja strajku boi-dudka i panikarza;
utworzenie nowych specjalnych jednostek
policyjnych szybkiego reagowania...
Boże!
Działaj we mnie -
bo ja sam już nie potrafię!
Wiem, co muszę,
ale nie idzie mi to!
Wzlecieć
i upaść...
W tabelę eksperymentu wpisać -
b/z - bez większych zmian....
Ścierwem był i
ścierwem będzie -
materiał nie reformowalny...
Mam dosyć...
Dosyć...
Dosyć...
Brak słów...
Ale nadzieja
w Miłosierdziu Pańskim...
Nadzieja na zmiany...
Boży planisty zamierza
dokonać kilku zmian
w strukturach rządowych
królestwa wielkiego ja....
Zaczyna od:
zmiany nazwy;
analizy administracyjnej;
proporcjonalności priorytetów;
likwidacja wewnętrznej korupcji
i przekupstwa;
zamknięcia niedozwolonych
przejść granicznych pomiędzy jawą a życiem;
wprowadzenie nowej formy więziennictwa
i sądownictwa;
zamknięcie kolejnego etapu w życiu -
rozpoczęcie nowego;
likwidacja strajku boi-dudka i panikarza;
utworzenie nowych specjalnych jednostek
policyjnych szybkiego reagowania...
Boże!
Działaj we mnie -
bo ja sam już nie potrafię!
Wiem, co muszę,
ale nie idzie mi to!
sobota, 18 kwietnia 2009
Reklama
Tum tu tu tum.. tutu..
tum tu tu turtur tum....
Dłuższe życie każdej pralki to...
brak jej używania...
I z korzyścią dla środowiska...
Tylko kto wytrzyma ten zapach?!
Powiesz nikt?!
A tak samo jest z grzechem...
Spowiedź nie używana,
bo niby korzystniej...
A ten zapach zostaje -
tylko czasem dla oczu i nosa
przesłoniętych wizją
swojego świata -
niedostrzegalny....
tum tu tu turtur tum....
Dłuższe życie każdej pralki to...
brak jej używania...
I z korzyścią dla środowiska...
Tylko kto wytrzyma ten zapach?!
Powiesz nikt?!
A tak samo jest z grzechem...
Spowiedź nie używana,
bo niby korzystniej...
A ten zapach zostaje -
tylko czasem dla oczu i nosa
przesłoniętych wizją
swojego świata -
niedostrzegalny....
Myśl...
Tak sobie też o tym myślałem...
Przemyśliwałem...
Goniłem własne myśli...
A gdyby tak - wysłać je na wakacje...
Dać im bilet w jedną stronę -
by na razie do tego nie wracać...
O. Pio miał rację:
Strach jest gorszy niż samo zło...
Na razie o tym nie myśleć...
Nie myśleć...
Homo non sapiens -
na kilka dni -
aż się uspokoi
w dolinie serca i umysłu...
Denerwuję się...
Bardzo się denerwuję...
Boję się tego spotkania
i tego jak się ułoży...
Ale to wszystko oddaję Wszechmocnemu-
niech się dzieje wola nieba...
Raz podejmując decyzję -
ciągle wybierać muszę...
A myśli?
A myśli... na kilka dni zamrożone...
Przemyśliwałem...
Goniłem własne myśli...
A gdyby tak - wysłać je na wakacje...
Dać im bilet w jedną stronę -
by na razie do tego nie wracać...
O. Pio miał rację:
Strach jest gorszy niż samo zło...
Na razie o tym nie myśleć...
Nie myśleć...
Homo non sapiens -
na kilka dni -
aż się uspokoi
w dolinie serca i umysłu...
Denerwuję się...
Bardzo się denerwuję...
Boję się tego spotkania
i tego jak się ułoży...
Ale to wszystko oddaję Wszechmocnemu-
niech się dzieje wola nieba...
Raz podejmując decyzję -
ciągle wybierać muszę...
A myśli?
A myśli... na kilka dni zamrożone...
środa, 15 kwietnia 2009
Przyjaciele
Chodź drogi nasze się powoli rozjeżdżają...
Sercami pozostaniemy razem -
moi Przyjaciele...
Daj Boże -
abyśmy nigdy nie zapomnieli o sobie...
Sercami pozostaniemy razem -
moi Przyjaciele...
Daj Boże -
abyśmy nigdy nie zapomnieli o sobie...
niedziela, 12 kwietnia 2009
Zmartwychwstały
Noc nocy opowiada...
Dniowi dzień przekazuje wiadomość...
Wszystkie ptaki już o tym świergotają...
Zwierzęta o tym gadają...
A ludzie?!
Zależy od osoby -
w swojej różnorodności
się trochę zatracamy....
A przecież -
gdyby Chrystus nie zmartwychwstał -
daremna by była nasza wiara....
A my nadal obojętni?
Nie -
nie tyle obojętni -
co o tym zapominamy -
czemu -
bo lepiej nie pamiętać -
trzeba by było się zmienić...
A co tydzień -
obchodzimy pamiątkę zmartwychwstania -
spowszedniało?
Może...
W końcu w niedziele do pracy się chodzi,
do kościoła na Eucharystię nie zagląda...
O Zmartwychwstały!
Przemień nas -
byśmy ujrzeli blask Twej chwały -
przyjęli wiarą -
że Ty na prawdę żyjesz!!!
A jako Bóg żywy, obecny wśród nas -
pomóż poznać ścieżki Twej woli
i nimi kroczyć...
Amen.
Dniowi dzień przekazuje wiadomość...
Wszystkie ptaki już o tym świergotają...
Zwierzęta o tym gadają...
A ludzie?!
Zależy od osoby -
w swojej różnorodności
się trochę zatracamy....
A przecież -
gdyby Chrystus nie zmartwychwstał -
daremna by była nasza wiara....
A my nadal obojętni?
Nie -
nie tyle obojętni -
co o tym zapominamy -
czemu -
bo lepiej nie pamiętać -
trzeba by było się zmienić...
A co tydzień -
obchodzimy pamiątkę zmartwychwstania -
spowszedniało?
Może...
W końcu w niedziele do pracy się chodzi,
do kościoła na Eucharystię nie zagląda...
O Zmartwychwstały!
Przemień nas -
byśmy ujrzeli blask Twej chwały -
przyjęli wiarą -
że Ty na prawdę żyjesz!!!
A jako Bóg żywy, obecny wśród nas -
pomóż poznać ścieżki Twej woli
i nimi kroczyć...
Amen.
sobota, 11 kwietnia 2009
Zmartwychwstanie
Chrystus zmartwychwstanie...
Wbrew opiniom ludzkim...
Wbrew ludzkiej obojętności...
Chrystus zmartwychwstanie...
Nie zważając
na szerzący się grzech -
On go zwyciężył...
Chrystus zmartwychwstanie -
pokona więzy śmierci -
nie będzie ona się już więcej panoszyć...
Chrystus zmartwychwstanie
także w dwudziestym pierwszym wieku...
Chrystus zmartwychwstał -
prawdziwie zmartwychwstał...
Weselmy się -
z całego serca wychwalajmy Pana -
bo wielkich rzeczy dokonał -
i cały czas będzie dokonywał w nas -
bo żyję -
na prawdę żyję!
Wbrew opiniom ludzkim...
Wbrew ludzkiej obojętności...
Chrystus zmartwychwstanie...
Nie zważając
na szerzący się grzech -
On go zwyciężył...
Chrystus zmartwychwstanie -
pokona więzy śmierci -
nie będzie ona się już więcej panoszyć...
Chrystus zmartwychwstanie
także w dwudziestym pierwszym wieku...
Chrystus zmartwychwstał -
prawdziwie zmartwychwstał...
Weselmy się -
z całego serca wychwalajmy Pana -
bo wielkich rzeczy dokonał -
i cały czas będzie dokonywał w nas -
bo żyję -
na prawdę żyję!
piątek, 10 kwietnia 2009
Adoracja krzyża
Ukląkł bogacz...
Ucałował krzyż...
Ukląkł biedak...
Ucałował krzyż....
Zbliżył się do krzyża
niepełnosprawny
i swoim pocałunkiem
obdarzył stopy Chrystusa...
Tak samo uczynił też człowiek sprawny...
Ktoś kogo lubię
i ten, którego nie znoszę -
podszedł do krzyża
i z szacunkiem ucałował nogi Pana...
A Chrystus umarł za każdego -
bez wyjątku -
bez żadnych różnic -
bez uprzedzeń i niedopowiedzeń...
Dla każdego...
A ja?
Kiedy nauczę się kochać każdego?!
Nie stawiać wymagań?!
Nie oceniać?!
Kiedy....
O dodaj mi sił,
Panie -
bym za Twoim przykładem
kochał wszystkich
i każdego z osobna....
Ucałował krzyż...
Ukląkł biedak...
Ucałował krzyż....
Zbliżył się do krzyża
niepełnosprawny
i swoim pocałunkiem
obdarzył stopy Chrystusa...
Tak samo uczynił też człowiek sprawny...
Ktoś kogo lubię
i ten, którego nie znoszę -
podszedł do krzyża
i z szacunkiem ucałował nogi Pana...
A Chrystus umarł za każdego -
bez wyjątku -
bez żadnych różnic -
bez uprzedzeń i niedopowiedzeń...
Dla każdego...
A ja?
Kiedy nauczę się kochać każdego?!
Nie stawiać wymagań?!
Nie oceniać?!
Kiedy....
O dodaj mi sił,
Panie -
bym za Twoim przykładem
kochał wszystkich
i każdego z osobna....
środa, 8 kwietnia 2009
Pan daje radość
Masz rację...
Oczywiście,
że się cieszę...
Widziałeś mnie wczoraj...
Tak, to możliwe...
Zgadzam się całkowicie...
Nie ma innej opcji...
Wierzę Ci,
że Pan daje radość...
Bo to czuję...
Oczywiście,
że się cieszę...
Widziałeś mnie wczoraj...
Tak, to możliwe...
Zgadzam się całkowicie...
Nie ma innej opcji...
Wierzę Ci,
że Pan daje radość...
Bo to czuję...
wtorek, 7 kwietnia 2009
Góra- dół...
Z góry założono -
że wszyscy mają pretensje...
A może się po prostu martwią
i nie potrafią tego przekazać?
Z góry oceniono -
wszystkie intencje,
wszelkie chęci i uczucia...
Z góry założono -
z góry oceniono -
z góry - z punktu widzenia innych -
stworzono nasz portret...
A dół - stoi samotnie -
skazany jak Chrystus...
A dół - pójdzie dalej w tę drogę...
Bo pomimo krzyża - bólu i cierpienia -
na końcu tej drogi znajduje się życie -
jest nadzieja zmartwychwstania...
I tego się trzymajmy -
kurczowo za rękę...
że wszyscy mają pretensje...
A może się po prostu martwią
i nie potrafią tego przekazać?
Z góry oceniono -
wszystkie intencje,
wszelkie chęci i uczucia...
Z góry założono -
z góry oceniono -
z góry - z punktu widzenia innych -
stworzono nasz portret...
A dół - stoi samotnie -
skazany jak Chrystus...
A dół - pójdzie dalej w tę drogę...
Bo pomimo krzyża - bólu i cierpienia -
na końcu tej drogi znajduje się życie -
jest nadzieja zmartwychwstania...
I tego się trzymajmy -
kurczowo za rękę...
poniedziałek, 6 kwietnia 2009
Przyjaciele
Jak dobrze mieć Przyjaciół,
spotykając się z Nimi,
spotykać Chrystusa w Nich...
Jak dobrze mieć Przyjaciół
i bawiąc się, i śmiejąc,
wspólnie spędzać czas...
Jak dobrze mieć Przyjaciół,
nawet wtedy kiedy są dni ciemne -
przyjaźń ta oświeca życie -
bo budowana jest na Chrystusie...
Dziękuję, że jesteście -
nawet wtedy kiedy Was nie ma -
ciągle wydaje mi się -
że Was słyszę -
bo jesteście obecni przy mnie duchem...
spotykając się z Nimi,
spotykać Chrystusa w Nich...
Jak dobrze mieć Przyjaciół
i bawiąc się, i śmiejąc,
wspólnie spędzać czas...
Jak dobrze mieć Przyjaciół,
nawet wtedy kiedy są dni ciemne -
przyjaźń ta oświeca życie -
bo budowana jest na Chrystusie...
Dziękuję, że jesteście -
nawet wtedy kiedy Was nie ma -
ciągle wydaje mi się -
że Was słyszę -
bo jesteście obecni przy mnie duchem...
niedziela, 5 kwietnia 2009
Odwagi! Nie bójcie się!
"Odwagi!
Nie bójcie się!
Oto wasz Bóg."
Chryste - Panie Życia i Śmierci -
wybaw nas od naszych lęków...
Daj nam siłę -
patrzeć w przyszłość z nadzieją
zmartwychwstania,
aby krzyże,
które doznamy -
zawsze jednoczyły się
z Twoim Krzyżem
i z Twoim Zwycięstwem...
Wiem,
że spoglądasz każdego dnia
na nasze działania
i widzisz nasze starania -
spraw proszę,
abyśmy nie rezygnowali
i nie poddawali się
przy przeciwnościach -
bądź naszą Siłą -
o Panie...
Panie,
przemień nas w siebie,
abyś Ty działał w nas...
Amen.
PS: Aby mi się chciało -
jak mi się nie chce...
Nie bójcie się!
Oto wasz Bóg."
Chryste - Panie Życia i Śmierci -
wybaw nas od naszych lęków...
Daj nam siłę -
patrzeć w przyszłość z nadzieją
zmartwychwstania,
aby krzyże,
które doznamy -
zawsze jednoczyły się
z Twoim Krzyżem
i z Twoim Zwycięstwem...
Wiem,
że spoglądasz każdego dnia
na nasze działania
i widzisz nasze starania -
spraw proszę,
abyśmy nie rezygnowali
i nie poddawali się
przy przeciwnościach -
bądź naszą Siłą -
o Panie...
Panie,
przemień nas w siebie,
abyś Ty działał w nas...
Amen.
PS: Aby mi się chciało -
jak mi się nie chce...
Prima Aprilisowa spowiedź
żart Prima Aprilisowy -
wzbudził wiele niepotrzebnych emocji...
Padło wiele niepotrzebnych słów -
mimo wygłupiania się -
coś w człowieku zostaje...
Może niepotrzebnie się przejmuje?
Przebrałem miarę...
Przecież ojcem nie będę,
mimo, że chciałbym być...
Następnym razem
zastanowię się zanim coś powiem...
Na pewno...
wzbudził wiele niepotrzebnych emocji...
Padło wiele niepotrzebnych słów -
mimo wygłupiania się -
coś w człowieku zostaje...
Może niepotrzebnie się przejmuje?
Przebrałem miarę...
Przecież ojcem nie będę,
mimo, że chciałbym być...
Następnym razem
zastanowię się zanim coś powiem...
Na pewno...
piątek, 3 kwietnia 2009
Podcinacze skrzydeł
Wiesz -
oskub mi do końca moje skrzydła,
ale ja i tak będę latał...
Nie poddam się -
choćbyś siłą trzymał mnie za nogę...
Wyrwę się -
bo na jednej z mych dróg,
na szczycie mych dni -
czeka Chrystus,
Przyjaciel -
który mówi mi:
Powstań,
ja jestem przy Tobie,
nic złowrogiego uczynić Ci nie mogą,
dopóki ja żyję w Tobie...
oskub mi do końca moje skrzydła,
ale ja i tak będę latał...
Nie poddam się -
choćbyś siłą trzymał mnie za nogę...
Wyrwę się -
bo na jednej z mych dróg,
na szczycie mych dni -
czeka Chrystus,
Przyjaciel -
który mówi mi:
Powstań,
ja jestem przy Tobie,
nic złowrogiego uczynić Ci nie mogą,
dopóki ja żyję w Tobie...
środa, 1 kwietnia 2009
Pierwszy kwietnia
Od samego rana -
stado dzikich nabieraczy
ustawiło się pod drzwiami...
Na każdym kroku -
prima aprilis -
ciągle słyszę...
Jak miło,
że ludzie się cieszą...
Jak miło,
że obudziło ich
wiosenne przebudzenie...
Nareszcie trochę życia
w nich...
Korzystając z okazji:
Zostanę Ojcem,
już wkrótce -
będę miał dzidziusia...
stado dzikich nabieraczy
ustawiło się pod drzwiami...
Na każdym kroku -
prima aprilis -
ciągle słyszę...
Jak miło,
że ludzie się cieszą...
Jak miło,
że obudziło ich
wiosenne przebudzenie...
Nareszcie trochę życia
w nich...
Korzystając z okazji:
Zostanę Ojcem,
już wkrótce -
będę miał dzidziusia...
Subskrybuj:
Posty (Atom)